Europa

Siedziałam blisko zmęczonej wody, wzdychając. Bicia serca słońca czerwcowego słuchając. A ty siedziałeś za krzewem. Chroniąc mnie przed zimnych powiewem. Mówiłeś do mnie, nawet szeptem. Chciałam cię jeszcze lepiej słyszeć. Rozpłynęłam się w tej błogiej kołysance. Mówiłeś o różach, deszczu i grzmotach. I zabrałeś gdzie indziej. Gdzie nikt mnie nie zauważy, Nie dotknie, Nie zburzy, … Czytaj dalej Europa

Ostatnia Pieśń #2

Drogi Darku, Na wszystko dzisiaj mówię nie. Jak nasza mała Amelcia. Jestem uparta z myślą, że niczego mi nie potrzeba. Nie jest to skromne lub nieśmiałe jak może ci się wydawać. Jestem dzisiaj irytująca i chorobliwie szczera. Moja szczerość jest taka fałszywa jak ja. Mówię nie praniu, mówię nie jedzeniu, mówię nie światłu we własnej sypialnej. Nie widzę, żeby … Czytaj dalej Ostatnia Pieśń #2

Do i Mi

Leci powoli melodyjka młoda Nie jak deszcz jednak jak kończy się to nic tylko stres. Powiedziałabym, że palą mnie oczy. Ale jak kiedy żadnego płomyka nie widzę. Jak dziecko płaczące na dłoniach matki, Czy ją też oczy palą? Czy jest jak oni, a ja błędnie jej ufam. Nie jest jak Oni, jak nauczyciele. Zawzięci rozmową, … Czytaj dalej Do i Mi

Wyjątkowość

Wmawiam sobie, że jestem wyjątkowa, Ale moje bodźce nie reagują tak samo jak ich, Nie czuję metalicznej kropli krwi po przygryzieniu wargi, Nawet nie przygryzam wargi kiedy się stresuję. A moje paznokcie nie są wstanie podziurawić mi dłoni Moje paznokcie są raczej puste, Jak łzy, które łatwo nie spadają. Nie jestem jak oni, A jestem … Czytaj dalej Wyjątkowość

Chmury

Nie mogę powiedzieć gdzie dokładnie jestem Mijam góry, rzeki, i pozostały śnieg. Jestem ponad wszystkim. Ponad nieszczęściem, złudzeniem i rozczarowaniem. Jednak zaczynam tęsknić już za zostawionymi więźniami, przemyśleniami czy porannym deszczem. Za godzinę i czterdzieści minut będę stąpać twardo po ziemi. Ale czy na pewno się obudzę? Mogę nazwać to ucieczką. Ale mam do czego … Czytaj dalej Chmury

Błękit nieba.

Czuję strumień opływający moją kostkę. Jest delikatny i swobodny. Wszystko wokół jest niebieskie- jak to łagodne niebo za oknem. Nie lubię kąpać się w późnym wieczorem. Wtedy nie myślę. Nie odpływam, nie dokonuję zmian. Nie wysysa to ze mnie energii. Zostaję nienaruszoną bryłą. Jednym ruchem mogę zmienić strumień napełniający mnie,  moją duszę. W prawo- chłód … Czytaj dalej Błękit nieba.

Czy zawsze tacy byliśmy?

Duszę się w tym ciele. Czuje jak codziennie coś mnie gryzie i zostawia miejsce bez śladów. Potem zaczynam to rozdrapywać, żeby zaspokoić nieprzyjemne swędzenie. Zostają blizny, a czasem popłynie dobrze znana mi czerwona ciecz. Poczuje jej metaliczny smak nie dotykając jej językiem. Ludzie myślą, że sobie nie radzę. Nigdy sobie nie radziłam, ale teraz wiem, … Czytaj dalej Czy zawsze tacy byliśmy?